Lekarze rezydenci w strajku nauczycieli widzą podobieństwa z ich sytuacją strajkową sprzed kilkunastu miesięcy. Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów OZZL uważają, że taki strajk to jedyny sposób, żeby coś wymusić na rządzie.
Rezydenci uważają, że to co się dzieje w szkolnictwie to „kalka” tego, co ma miejsce w lecznictwie. Twierdzą, że jest tam wiele młodych, ambitnych osób, ale widząc słabą kondycje systemu nauczania, są zniechęceni. Do tego dochodzą jeszcze słabe zarobki. Rezydenci wciąż przypominają niespełnione rządowe obietnice z prowadzonego przez nich strajku – między innymi to, że bonem patriotycznym nie zostali objęci lekarze dentyści. Lekarze rezydenci planują zorganizować manifestację 1 czerwca. Główna akcja protestacyjna ma się odbyć przed jesiennymi wyborami.